Szukaj
  • redakcja

Pamiętacie o maseczkach? Są miejsca, gdzie nadal trzeba je nosić.



Tak, tak, choć niewielu z nas tego obowiązku przestrzega. A w związku ze zmianą pogody rząd znów się tym obowiązkiem zajął. Ale o tym za chwilę.


Jak wiemy, już wiele miesięcy temu zniknął obowiązek noszenia maseczek w pojazdach komunikacji publicznej czy w sklepach. Choć nie wszystkich.


Maseczkę powinniśmy nałożyć za każdym razem, kiedy wchodzimy do apteki. Jest to obowiązek bezwzględny, a mimo to kompletnie nieprzestrzegany. A swoje uzasadnienie ma.


Jak wiadomo maseczka ma działać "w dwie strony". Obniża ryzyko zakażenia wirusem czy bakterią przez tego kto ją nosi.


Ale też (i to jest może ważniejsze), jeśli my mamy problem zdrowotny, maseczka zabezpiecza innych przed złapaniem infekcji.


Do aptek chodzą ludzie chorzy. Częściej też korzystają z nich osoby starszej i osoby o obniżonej odporności na infekcje.


Dlatego pozostał obowiązek noszenia maseczek w aptekach.


Kolejnym miejscem, w którym zazwyczaj powinniśmy nałożyć maseczkę, jest placówka służby zdrowia. Choć w tym przypadku sytuacja jest bardziej skomplikowana niż w wypadku apteki.


O ile w aptece zawsze mamy mieć na twarzy maseczkę (inna sprawa, że wielu tego nie przestrzega), o tyle w przypadku placówek służby zdrowia o tym decyduje zarządzenie wewnętrzne.


Toteż w tym zakresie panuje niejaki chaos. W jednych placówkach powinniśmy nosić maseczki. W innych nie musimy.


Co tej jesieni i zimą? Czy będą jakieś zmiany?


Zgodnie z rządowymi regulacjami obowiązek noszenia maseczek w aptekach i niektórych innych miejscach obowiązuje do końca października 2022 r.


Jest prawie pewne, że obowiązek ten zostanie przedłużony. Czy rząd go rozszerzy? Na razie takich sygnałów nie ma.


***

Uwaga

Tych 200 tys. ludzi naprawdę nie musiało umrzeć.

Poruszający film o pandemii – aby zobaczyć kliknij nasze logo.

***


Fot. GIS.