Szukaj
  • redakcja

Pstryczek - elektryczek. Pstryk i ceny prądu przestaną w Polsce rosnąć.


Prąd przestanie drożeć (niestety nie do końca). Parlament zdecydował o zamrożeniu cen prądu - ale do określonego poziomu zużycia.


Zużyjesz więcej - więcej będziesz musiał zapłacić. Dla niektórych będzie też specjalny dodatek elektryczny.


Sejm dziś pracował nad poprawkami Senatu. Prace dotyczyły przepisów mających nas chronić przed szalonym wzrostem cen prądu.


Już teraz szereg firm kończy swoją działalność ze względu na niebotyczne podwyżki cen energii elektrycznej. Wśród nich są nie tylko restauracje, kawiarnie czy hotele, lecz na przykład piekarnie.


Niestety - wprowadzone regulacje dotyczą gospodarstw domowych. Małe i średnie firmy nie zostały objęte wprowadzanymi regulacjami.


Przepisy (o ile podpisze je prezydent) gwarantują, że w 2023 r. cena prądu nie będzie wyższa niż w 2022 r. To dotyczy 2 MWh rocznie dla gospodarstwa domowego, 2,6 MWh dla gospodarstw domowych z osobami z niepełnosprawnościami i 3 MWh w przypadku rodzin z Kartą Dużej Rodziny oraz rolników.


Co zużyjemy ponad wspomniany limit, będzie miało inną - wyższą cenę.


W proponowanych regulacjach jest też zachęta do oszczędzania energii. Jeśli jej zużycie zmniejszymy o co najmniej 10 proc. (podane są konkretne przedziały czasowe, które będą podlegać ocenie) to w 2024 r. dostawca energii ma obowiązek zaproponować nam upust.


Ustawa przewiduje dodatek elektryczny. Dotyczy on tych gospodarstw domowych, które są ogrzewane w głównej mierze prądem.


Warunkiem otrzymania dodatku jest zgłoszenie źródła ogrzewania do Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków.


***

Uwaga

Tych 200 tys. ludzi naprawdę nie musiało umrzeć.

Poruszający film o pandemii – aby zobaczyć kliknij nasze logo.

***


Fot. Pixabay.