top of page
Szukaj

Stan zagrożenia dla wszystkich.

  • redakcja
  • 29 paź 2022
  • 2 minut(y) czytania

ree

1 listopada na Węgrzech zostanie ogłoszony stan zagrożenia wojną. Coś wam to przypomina? Jeśli tak to skojarzenia są prawidłowe.

Nie jest to pierwszy stan wojenny ogłoszony w ostatnim czasie na Węgrzech. Poprzednio wprowadzono go w maju tego roku, zastępując nim specjalne regulacje wprowadzone w związku z pandemią.

Oczywiście są duże różnice. Węgry Anno Domini 2022 r. nie są Polską 1981 r. Inne też są możliwości, którymi rząd węgierski dysponuje.

Niemniej na Węgrzech mamy do czynienia z ciągłym i coraz głębszym rozmontowywaniem demokracji. Stłumiono już wolność słowa, tłumi się wolność nauki i nauczania, coraz silniej tłumi się wolność gospodarczą.

Okoliczności zewnętrzne tym groźnym zjawiskom tylko sprzyjają. W imię zachodniej (może raczej "zachodniej") jedności przymyka się oko na zagrożenia demokracji w swoim własnym obozie, choć oczywiście co pewien czas słyszymy, że na coś tam Parlament Europejski, czy rzadziej, Komisja Europejska się nie godzi.

Mniej martwi mnie Orban, jego pomysły czy politycy z krajów Unii Europejskiej (a przecież są tacy - w Polsce, Niemczech, Francji, Austrii, Włoszech czy Hiszpanii), którzy by chcieli iść w ślady węgierskiego polityka. Bardziej mnie martwią wspomniane instytucje unijne. Już teraz powinny one przeciwdziałać negatywnym tendencjom, wspierając wolność słowa - gdyż ona jest fundamentem ustroju demokratycznego. Tymczasem na naszych oczach - teraz - wali się cały dotychczasowy system "dystrybucji" informacji w Polsce i w całej Unii Europejskiej. U nas jest to szczególnie mocno widoczne, gdyż w krajach "starego" Zachodu redakcje prasowe są silniejsze, gazety mają więcej kupujących a niezależne telewizje i stacje radiowe większe budżety. Ale i tam widać już pewne zalążki kryzysu.

Natomiast u nas jest dramat. Nie zdziwię się, jeśli w stosunkowo krótkim czasie zniknie szereg redakcji prasowych (internetowych, drukowanych itd.). A te, które pozostaną skarleją do tego stopnia, że ze względu na brak dziennikarzy (już teraz idą masowe zwolnienia) przestaną dostarczać nam wartościowe i ważne informacje. A to co pozostanie, jeszcze bardziej uzależni się od urzędników i polityków (szczebla centralnego czy lokalnego - nieważne) i biznesu.

Mateusz Cieślak


***

Uwaga

Tych 200 tys. ludzi naprawdę nie musiało umrzeć.

Poruszający film o pandemii – aby zobaczyć kliknij nasze logo.

***

 
 
 

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie
Czy Polska musi być sama?

Czy Stany Zjednoczone są jeszcze naszym sojusznikiem? To nie jest przewrotne czy prowokacyjne pytanie. Od iluś godzin trwa burza wywołana właśnie przez USA. Wynika z porozumienia zawartego z Rosją pon

 
 
 

Komentarze


© IBOMA 2022
Iboma.Media jest projektem prowadzonym przez redakcję: "Nowa Panorama", która jest zarejestrowana w sądowym rejestrze dzienników i czasopism pod nr. Pr. 3026.
bottom of page